- monthly subscription or
- cancelable any time
"Tell the chef, the beer is on me."
“ Tęsknimy, choć nie mówimy o tym, bo przecież nie ma się czym chwalić. Myślami zbyt często wracamy do przeszłości, w której się zatracamy. Próbujemy żyć na nowo, ale wciąż mamy za sobą niedomknięte rozdziały. Nieraz już na starcie tracimy to, co mamy. Boimy się ryzyka i nie ryzykujemy. Chcemy walczyć, ale nie do końca potrafimy. Jesteśmy silni, choć tak często zbyt słabi. Niszczymy to, co kochamy, kochamy to, co niszczymy. Gubimy się, ciągle się gubimy, upadamy, przegrywamy, rozpadamy się wewnętrznie, płaczemy, śmiejemy i znów gubimy... Zdobywamy szczyty, chwilę później je tracimy. Nie wiemy jak żyć, nie wiemy komu ufać i coraz częściej brakuje nam siły. ”
“ DO ZAKOCHANEJ NIESZCZĘŚLIWIE— Wisława Szymborska
Znam ludzi, którym w sercach zgasło,
lecz mówią: ciepło nam i jasno,
i bardzo kłamią, gdy się śmieją
Wiem jak ułożyć rysy twarzy
by smutku nikt nie zauważył.
”
“— Kamil Kwidziński, MartwaByliśmy jak dwie dziurawe reklamówki tańczące przy garażu,
w którym braliśmy się kolejno za zwierzę, za widok, za nerw
i za bliskość; gdzie mróz rozlewał się w tętnice, a w brudzie
i głodzie przybyło nam śmiechu, beztroski, mocnego oddechu;Na końcu wszyscy spłyniemy ze ścian wanny,
”
wszyscy prześlizgniemy się przez włosy,
które owinęły się na kratce odpływu.
“— J. BorszewiczDobrze, że jesteś,
bo wczoraj znowu bolało mnie serce,
a ciągle nie mam pomysłu na życie.Musisz mi pomóc,
bo od szesnastu dni pada deszcz
i życie powoli zaczyna mi się rozmywać.Miałem iść do dentysty,
ale przybłąkał mi się wiersz o tobie,
no i nie mam go z kim zostawić w domu.Dobrze, że jesteś,
bo w zeszłym tygodniu „U Fukiera”
śmierć znowu pytała o mnie szatniarza.Dzwoniłem dzisiaj do ciebie,
ale słuchawka ugryzła mnie w rękę
i pewnie ta rana tak szybko się nie zagoi.Musisz mi pomóc,
”
bo jestem zmęczony jak Bóg,
który harował przez tydzień –
i nie stworzył świata…
“ Wiedziałam,że nie byłam ważna, ale i tak mnie to zabolało. ”— J.D. Salinger, The Catcher in the Rye
“ Nie wiesz o tym. A był deszcz— J. Tuwim
I błądziłem po ulicy,
I szukałem, i czekałem
W żrącej, okrutnej tęsknicy.
Nie wiesz o tym. Byłem zły.
I poszedłem pić. I piłem:
Wódkę, koniak, wódkę, koniak,
I wesół, och, wesół byłem!
Patrzaj: to jest nędzny wiersz,
Ale zły jest, zły i gniewny,
Bo czekałem, bo szukałem
W wieczór jesienny, ulewny. ”
"Tell the chef, the beer is on me."
"Basically the price of a night on the town!"
"I'd love to help kickstart continued development! And 0 EUR/month really does make fiscal sense too...